Rozważania na niedzielę

Niedziela 27 listopada

MARZENIE OCZEKUJĄCYCH SŁÓW

27 listopada – I niedziela Adwentu
Mt 24,37
Rozpoczyna się czas Adwentu, kiedy poszukiwanie Boga zamienia się w oczekiwanie na Boga. Razem z Mateuszem, będącym najpierw na żołdzie cesarstwa, a potem uwiedzionym przez Jezusa, zanurzamy się w marzenie słów zwanych Ewangelią. Pierwotnie termin ten nie wskazywał na tytuł książki o Jezusie, ale określał „dobrą nowinę”, zapowiedź radosnego wydarzenia, które przemierzało imperium. Mateusz wprowadza nas w oczekiwanie na Boga, który zawsze się rodzi, wędrowiec i obcy w świecie o rozproszonym sercu, dziś „jak za dni Noego, gdy niczego nie zauważyli”. Można tak żyć, jak użytkownicy, a nie jak żywe istoty, bez marzeń i bez tajemnic. Można żyć bez dostrzegania twarzy i to jest ten wielki potop, która wszystko pochłania! Dni Noego są moimi dniami, kiedy zapominam, że tajemnica życia znajduje się poza mną, a głód nieba zaspokajam wielkimi ustami ziemi, nie myśląc już szerzej, nie marząc już o pokoju i sprawiedliwości dla siebie i dla świata. Można żyć nawet bez zauważania tego, kto gładzi cię w domu i mówi do ciebie; bez przesunięcia horyzontu trochę dalej, trochę wyżej, obojętni na małe łodzie Lampedusy, na poniżoną planetę, na splądrowany i zatruty wspólny dom. Można żyć nie widząc twarzy narodów na wojnie, jak w narkozie. Z drugiej strony początek Adwentu to czas, by, podobnie jak przyszłe matki, uświadomić sobie, że kiełki życia rosną i pną się w nas. Adwent to czas dróg, gdzie imię Boga brzmi „Ten-Który-przychodzi”, Bóg, który chodzi pieszo w kurzu drogi, śladami ubogich i migrantów, wędrowiec wieków i dni. To czas, by patrzeć wyżej i dalej, żyć z uwagą na to, co jest we mnie i mieć wielkie oczy skierowane na świat. Ale żeby to zrobić, konieczne jest spowolnienie wyścigu, tej furii życia, która pochłonęła nas wszystkich. Wiodącą ikoną jest Miriam z Nazaretu oczekująca na poród, ciężarna z Bogiem, brzemienna światłem. Oczekiwać, nieskończoność słowa kochać. Kobiety, matki, wiedzą dzięki swojemu ciału, czym jest oczekiwanie, znają to od środka. Adwent to życie, które się rodzi, aby szeptać, że ten świat niesie w łonie inny świat, z jego powolnym i upartym tańcem jak bicie serca. „Dwóch ludzi będzie w polu, jeden zostanie wzięty, a drugi zachowany… więc bądźcie gotowi. „Na polach życia każdy z nas może żyć jak dorosły lub jak infantylne dziecko; jeden żyje w oczekiwaniu na nowy świat, inny nie; jeden funkcjonuje jedynie w obrębie własnej skóry, drugi żyje na obrzeżach nieskończoności. Umierający Antonio Rosmini powierzył Manzoniemu trzy słowa swojego duchowego testamentu: milczeć, adorować, radować się. Milczeć, nie dla milczenia, ale ze względu na Jego Słowo. Adorować, aby otwierać bramy przed Panem, w zamkniętym niebie dni. Radować się, bo dobra nowina Ewangelii zapewnia nas, że życie jest nieustannym poszukiwaniem szczęścia, Bóg daje radość tym, którzy generują miłość. Są to trzy słowa, kolumny na czas Adwentu, na każdy czas, dla każdego, kto na coś czeka.
o. Ermes Maria Ronchi
tłum. A. Serafin

Może być obrazem

Niedziela 20 listopada

O serce oddane panowaniu Jezusa pomimo i pośród cierpienia

„A lud stał i patrzył” (w. 35). Stanę pośród tłumu zebranego pod krzyżem i przez dłuższą chwilę będę kontemplował Jezusa ukrzyżowanego. Poproszę o głębokie wczucie się w Jego cierpienie.

Będę słuchał krzyku ludzi, którzy drwią z Jezusa i wyszydzają Go (ww. 35-36). Zwrócę uwagę, jak krzyk i gniew kontrastują z cichością i cierpliwością Jezusa. Na słowa obelgi Jezus odpowiada milczeniem.

Milczącej i pokornej postawy Jezusa nie mógł znieść jeden ze złoczyńców (w. 39). Co mogę powiedzieć o mojej postawie wobec krzywdzicieli? Czy wierzę w miłość silniejszą od nienawiści?

Jezus, który pozwala się ukrzyżować przez ludzką nienawiść, pokazuje, że człowieka i cały świat można zdobyć tylko miłością.

Będę słuchał uważnie słów łotra, który na krzyżu przeżywa swoje nawrócenie (ww. 41-42). Jedynie Jezus ukrzyżowany potrafił zapanować nad sercem złoczyńcy i zmienić je (w. 43). Jezus prosi także mnie, abym pozwolił Mu zostać królem mojego serca, nawet jeśli jest ono obciążone grzechem.

Pomyślę o moich grzechach, które najtrudniej jest mi oddać Jezusowi. Będę prosił Ducha Świętego o głęboką wiarę, że Jezus pragnie konać przy mnie jak przy łotrze, abym mógł doświadczyć Jego oczyszczającej miłości. Chce, abym Go prosił podobnie jak łotr na krzyżu. O co Go najbardziej chciałbym w tej chwili prosić?

Wyznam Jezusowi moją miłość. Otworzę przed Nim swoje serce. Oddam Mu siebie takim, jakim jestem, wyznając: „Ty jesteś Panem i Królem mego życia”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator

Niedziela 13 listopada

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO OPOZYCJONISTÓWŁk 21, 5-19

Gdzie jest dobra nowina o Bogu i człowieku w tej Ewangelii katastrof, w tym błysku mieczy i upadających planet? Jesteśmy nad stromym grzbietem historii: z jednej strony ciemna strona przemocy, serce ciemności, która niszczy; z drugiej strony czułość, która zbawia, kraina pokoju, w której „nawet włos nie zginie”. Po każdym kryzysie następuje punkt zwrotny, zakręt, który otwiera wyrwę nadziei. Będą wojny i ataki, rewolucje i palące rozczarowania, niepokoje i lęki. Zostaniecie zdradzeni przez tych, których kochacie najbardziej, ale wy podnoście głowę i wstańcie. Ale wy… to „ale” jest przepiękne: alternatywa, odporność na to, co się dzisiaj dzieje na świecie. Ale wy, wy wstańcie: działajcie, nie rezygnujcie, nie aprobujcie, nie poddawajcie się. To jest błogosławieństwo opozycjonistów. Dziękuję mojemu Panu, bo w chaosie historii Jego wzrok utkwiony jest na mnie, uważny opiekun każdej mojej cząstki. I nic we mnie nie jest dla niego za małe. To jest nieskończona troska Boga o nieskończenie kruchych, Miłośnik choćby tylko jednego włosa na mojej głowy. Co jest bardziej niezawodne niż Bóg, który zatraca się, licząc włosy na twojej głowie? Który kocha człowieka w jego całości, tylko jeden włos i całe jego misterium? W tym wszystkim Jezus pokazuje nam, jak iść: wytrwale. „Przez wytrwałość ocalicie swoje dusze”, to znaczy ocalicie swoje życie. Życie ocala się nie przez brak zaangażowania, ale wytrwałością, pokorą, codzienną pracą, która troszczy się o ziemię i jej rany. Bez ulegania zniechęceniu lub uwodzeniu fałszywych proroków. Pozostając niezłomni w wytrwałości, ponieważ chrześcijanin nie ucieka, nie odchodzi, jest pośród świata i jego ran, opiekując się nimi. Jest blisko krzyży nie przez przypadek, nie jeśli się tak wydarzy, mimowolnie, ale przez wytrwałość życia, które będzie zbawione. Za każdym razem, gdy przechodzisz całą drogę do pomysłu, intuicji, służby, prowadzi cię to do prawdy życia. Każdy akt ludzki trwający w czasie zbliża się do absolutu Boga. Wiele punktów odniesienia upada, każdego dnia coraz więcej, ale ten świat niesie w łonie kolejne, jak w tańcu szczęścia. Dla każdego świata, który umiera każdego dnia, jest nowy, który odradza się każdego dnia. Przemoc w końcu doprowadzi do samozniszczenia. Wierzymy w to. To, co musi pozostać wyryte w oczach serca, to ostatnia linijka tej Ewangelii: wstańcie, ponieważ bliskie jest wasze wyzwolenie. Co mogę zrobić? Użyj taktyki farmera. Odpowiedz na grad sadząc nowe sady, za każdą straconą dziś uprawę zobowiąż się do przygotowania nowej na jutro. Siej, sadź, czekaj, wytrwaj, czuwając nad każdym pędem życia, które rodzi się niepowstrzymane.
o. Ermes Maria Ronchi
tłum. A. Serafin

Może być zdjęciem w zbliżeniu przedstawiającym przyroda

W kolejce do nieba

Powoli nie tak prędko
proszę się nie pchać
najpierw trzeba wyglądać na świętego, ale nim nie być
potem ani świętym nie być ani na świętego nie wyglądać
potem być świętym tak, żeby tego wcale nie było widać
i dopiero na samym końcu
święty staje się podobny do świętego.
ks. J. Twardowski

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Słowo na niedzielę przed wprowadzeniem relikwii św. Jana Pawła II do naszego kościoła – 4 października 2020 r.

W 2016 roku  9-10 maja przeżywaliśmy w naszej parafii peregrynację obrazu Miłosierdzia Bożego, a także relikwii św. Faustyny Kowalskiej i św. Jana Pawła II – Apostołów Bożego Miłosierdzia.

Wtedy już myślałem o sprowadzeniu do naszego kościoła relikwii św. Jana Pawła II (relikwie św. Faustyny mamy już od 2000 roku, 7 października zostały uroczyście wprowadzone do naszej świątyni w obecności Ks. Bpa Janusza Zimniaka).

Ten rok jest szczególny: 18 maja obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, dlatego postanowiłem z tej okazji sprowadzić jego relikwie do naszej parafii. W związku z tym, w imieniu swoim i całej parafii, 12 lutego tego roku, napisałem list do Kard. Stanisława Dziwisza o następującej treści:

Zbliża się 100 rocznica urodzin św. Jana Pawła II. Parafia Miłosierdzia Bożego w Bąkowie z diecezji Bielsko – Żywieckiej, razem ze swoim proboszczem, zwraca się z serdeczną prośbą do Ks. Kardynała o przekazanie naszej wspólnocie Relikwii św. Jana Pawła II.

Podczas peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego, jaka miała miejsce w naszej parafii maju 2016 roku, relikwie św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II odwiedziły już naszą wspólnotę. Uroczystości tej przewodniczył Ks. Bp Tadeusz Rakoczy. Było to wielkie religijne przeżycie dla wszystkich parafian.

Św. Faustynie oddajemy szczególną cześć w każdy piątek, prosząc ją o wstawiennictwo u Jezusa Miłosiernego. Naszym wielkim pragnieniem jest, aby św. Jan Paweł II, apostoł Bożego Miłosierdzia, był także obecny na stałe w naszej świątyni.  

Obecność Relikwii św. Jana Pawła II i św. Faustyny – apostołów Bożego Miłosierdzia, będzie przynaglała naszą wspólnotę, do budowania cywilizacji miłosierdzia, opartej na  Ewangelii Chrystusa”.

Ta prośba zawarta w liście została poparta pisemnie przez Ks. Biskupa Ordynariusza  Romana Pindla, a 5 marca  osobiście odebrałem relikwie św. Jana Pawła II w Krakowie z rąk Kardynała Stanisława Dziwisza, w jego w biurze przy ul. Kanoniczej 18.

Niestety 14 marca  został wprowadzony w Polsce stan zagrożenia epidemicznego,  w kościele mogło się znajdować maksymalnie 50 osób, a od 25 marca  – w kościele mogło się znajdować już tylko 5 osób! Wierni otrzymali dyspensę od udziału w  niedzielnej Mszy św. (były to zalecenia   władz państwowych i biskupów polskich). Pamiętamy jak wyglądały święta wielkanocne w tych smutnych okolicznościach, w niektórych diecezjach odprawiano w tym czasie Msze św. bez udziału wiernych.

Od 5 marca relikwie św. Jana Pawła II były już w naszej parafii – ale nie można było ich w żaden sposób uczcić, ani przedstawić wszystkim wiernym!    

Dlatego w najbliższą niedzielę 11 października chcemy w XX Dniu Papieskim  powitać i uczcić w naszej parafii relikwie św. Jana Pawła II – Apostoła Bożego Miłosierdzia.

Wszelkie uroczystości diecezjalne, różne spotkania z udziałem biskupów z powodu pandemii są odwoływane – dlatego zaprosiłem Ks. Prałata Oskara Kuśkę, emerytowanego proboszcza w Strumieniu, który był jednym z inicjatorów budowy tego kościoła, o wygłoszenie Słowa Bożego z tej okazji w naszej parafii.

Relikwiom św. Faustyny i św. Jana Pawła II będziemy oddawać cześć w każdy piątek,  na zakończenie godziny eucharystycznej, przez ich wstawiennictwo będziemy wypraszać łaski dla całej naszej wspólnoty parafialnej, a także  będziemy oddawać cześć przez ucałowanie – gdy tylko będzie to możliwe.

 Proboszcz